1. Twoją pasją jest fotografowanie. Kiedy zaczęłaś się tym interesować?

Moją przygodę z aparatem zaczęłam około pięć lat temu, to był dla mnie czas dużych zmian życiowych, a każde wyjście z domu z aparatem traktowałam jako terapię, zaczęłam też moje prace pokazywać na forach fotograficznych. Mimo, że zaczynałam od zwykłego małego aparatu, to kadry moje okazały się być na tyle ciekawe, że zainteresowały profesjonalnych fotografów. Nawiązały się między nami przyjaźnie, które trwają do dziś.

Prócz tego, że mamy wspólne pasje, to nasze rozmowy dotyczą głównie życia... Tworzymy dobry zespół,  każdy z nas jest inny, a razem tworzymy tornado pozytywnych emocji. Najczęściej fotografuje ludzi, aby pokazać innym, jakie piękno w sobie noszą,  mimo, że na co dzień nie widzą w sobie nic nadzwyczajnego...Często też na fotografiach moich króluje rejon w których mieszkam, czyli Śląsk, jest wiele miejsc godnych uwagi, a co najważniejsze, to właśnie kominy, które pokazuję na zdjęciach, przyciągały wiele uwagi  moich obecnych przyjaciół,  można powiedzieć, że dzięki kominom, moje życie się zmieniło

2. Jesteś typowym społecznikiem. Lubisz pomagać. Od lat działasz w Szlachetnej Paczce. Na czym polega Twoja praca ?

Mój początek wolontariatu w Szlachetnej Paczce miał miejsce w 2016 roku, ale to był owoc tego jak rok wcześniej sama otrzymałam pomoc właśnie z Wiosny. To wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jak ludzie się jednoczą.

To nie praca, to część życia,  ja otrzymałam nie tylko pomoc z paczki, ale od ludzi, którym los innych nie jest obojętny. Wolontariat  pozwala mi na rozwijaniu się w sferach emocjonalnych, na układaniu sobie życia nie tylko dla siebie samej, nauczyłam się nie oceniać ludzi, i mimo wszystkich problemów,  radzić sobie i nie poddawać.

3. Jesteś mamą trójki dzieci. Pracujesz zawodowo, masz pasje i działa społecznie. Jak znajdujesz na to wszystko czas?

No i to jest właśnie magia Szlachetnej Paczki, im więcej mam obowiązków tym jestem bardziej ogarnięta logistycznie. Prawda też jest taka, że moje dzieci pomagają mi we wszystkim, od najmłodszych lat. Musiały być bardzo samodzielne, gdyż od 7 lat wychowuje je sama.

Jeden z moich synów to typowy umysł ścisły,  zdiagnozowano u niego zespół aspergera,  to też zmiany w moim życiu były konieczne, każdy kto wychowuje takie dziecko, doskonale mnie rozumie. Niestety w obecnych czasach tolerancja nie jest mocną stroną społeczeństwa,  ale wierzę w ludzi i nie tracę nadziei.